Wiosna za oknem i w domu. Pierwsze rowerowe wycieczki już za nami. Generalne porządki na razie odstawione – zdecydowanie wybieram ruch i przebywanie na świeżym powietrzu w miejsce sprzątania. Co nie znaczy jednak, że w domu nie zagościły wiosenne dekoracje, które chciałam Ci pokazać. Minimalistycznie i pastelowo – tak jak lubię najbardziej.

 

Przy biurku spędzam całkiem sporo czasu, więc najwięcej dekoracji mam też tutaj.

Ten wiosenny wieniec wymagał ode mnie nieco pracy – każdy z tych kwiatków musiałam dociąć do odpowiedniej wysokości i wbić w styropianowe koło – ale wyszło całkiem fajnie.

 

W części dziennej na stole pojawiły się świeże kwiaty (tym razem doniczkowe) i dwa piękne zające. Tak jak święta Bożego Narodzenia nie mogą obejść się bez reniferów, tak Wielkanoc bez zajęcy/królików.

A na drzwiach wejściowych wieniec z wielkanocnymi jajkami.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz