Spiżarnia – moje realia

Marzenia marzeniami. Jak już wspominałam ani w obecnym, ani w przyszłym mieszkaniu nie ma miejsca na spiżarnię. No, w nowym mieszkaniu spiżarnia mogłaby powstać kosztem szafy na buty lub małej łazienki, ale takiemu rozwiązaniu mówię stanowcze nie.

Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma – w moim przypadku rolę spiżarni odgrywa jedna z górnych szafek kuchennych. Na najpotrzebniejsze produkty jest wystarczająca ilość miejsca – zresztą nie przepadam za nadmiernym gromadzeniem jedzenia – mimo planowania posiłków nadal zdarza mi się wyrzucić coś przeterminowanego do kosza, czego nie lubię.

Po małym sprzątaniu i metamorfozie spiżarnia wygląda tak. W związku z planowaną przeprowadzką (która nadal jest raczej dalej niż bliżej :() nie inwestowałam nadmiernie – starałam się wykorzystać to, co już miałam.

spi-C5-BCarnia-po

 Zbliżenia na etykiety
szczeg-25C3-25B3-25C5-2582y-4 szczeg-25C3-25B3-25C5-2582y-5 szczeg-25C3-25B3-25C5-2582y-1

 Dla porównania – spiżarnia przed i po

spi-25C5-25BCarnia-przed-i-po

Zapisz

2017-05-11T13:54:35+00:0019 września 2013|Kategorie: organizacja przestrzeni|Tagi: , , , |